Witam po przerwie ;) Nie miałam czasu na nic bo od kilku dni byłam zajęta robieniem pączków! Od poniedziałku do czwartku, codziennie robiłam po ok 45-50 pączków! Uff ale było gorąco, bo pączki to ciepełko lubią. Najlepsze jest to że w zamrażarce pozostało jakieś 30 ostatnich nie zjedzonych sztuk!
Zrobiłam też trochę pączków bez tłuszczowych, idealnych dla dwuletniej córki :) Pączki były po prostu gotowane na parze :)
Mniam! chyba rozmrożę sobie jeszcze jednego bo już zgłodniałam :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz